Czechowicz. Najwyżej piękno
Autor: Ewa Kołodziejczyk
U źródeł poezji Józefa Czechowicza tkwią tęsknota za istnieniem świata idealnego oraz pragnienie ustanowienia go poprzez język. Krajobraz pełni bywa tu jednak znakiem poczucia jego braku, nie zaś oddzielenia odeń za sprawą odległości. Liryczne obrazy Lublia i Lubelszczyzny to jedynie ewokacje pejzażu dzieciństwa, ewokacje zadowalające się ekwiwalentem wyobrażeniowym, konkretem przefiltrowanym przez estetyzującą imaginację. Światoodczuciu Czechowicza znacznie bliższa od Arkadii wydaje się Atlantyda z jej paradoksalnością, ontologiczną nieokreślonością, z możliwością jej pomyślenia czy kreacji poza fizykalnymi wymiarami. Atlantyda to poniekąd miejsce, jakie wyznacza sobie Czechowicz na egzystencjalnym horyzoncie nowoczesności.
Pozycje bardzo podobne: